Kurier Poranny

Menu ↓

  1. Kurier Poranny - "Pomagają najuboższym dzieciom wyjechać na ferie"
  2. Kurier Poranny - "Młodzi wolontariusze wrócili znad morza..."
  3. Kurier Osiedlowy - "Zapakują, zarobią na wakacje"
  4. Kurier Poranny (Białystok) - "Zasłużony odpoczynek"
  5. Kurier Poranny (Białystok) - "Ludzie dziękują zapałkami"
  6. Kurier Poranny - "Dziewczynka z zapałkami pomaga..."


1. "POMAGAJĄ NAJUBOŻSZYM DZIECIOM WYJECHAĆ NA FERIE",
Kurier Poranny, 21 stycznia 2010


Nigdy nie wiadomo, czy my również nie będziemy kiedyś potrzebować pomocy - mówi Patrycja Turkowska.
Lepiej pomagać innym, niż siedzieć przed komputerem - dodaje Karolina Szawluk.
Wolontariuszki ze Szkoły Podstawowej nr 44 po raz kolejny biorą udział w akcji Dziewczynka z Zapałkami. Fundacja, która organizuje zbiórkę pieniędzy, przeznaczy je na pomoc dla dzieci z ubogich rodzin i tych zagrożonych patologią.


- Najbardziej potrzebującym uczniom dofinansowuje obiady, podręczniki szkolne, ferie - mówi Anna Samborska, pedagog i opiekunka szkolnego wolontariatu w SP 44.
Dlatego białostoccy wolontariusze nie stoją z założonymi rękami i też chcą pomóc. I w najbliższy weekend wybierają się do Carrefoura przy Wrocławskiej, aby wziąć udział w akcji.
- Będziemy pakować zakupy klientom Carrefoura - mówi Aneta Kurowicka.
- Przy okazji mamy zbierać datki na dzieci - dodaje Dominika Moszyńska, jej koleżanka.
Każdemu, kto wrzuci do puszki choćby złotówkę, dziewczyny dadzą symboliczna zapałkę. Jest to nawiązanie do baśni Andersena, w której główna bohaterka sprzedawała zapałki, aby przeżyć zimę. A bajka bardzo przypomina rzeczywistość.
- Nawet w naszej szkole jest wiele dzieci, których nie stać na obiady czy wyjazd na ferie - mówi Anna Samborska.- Dlatego można powiedzieć, że dziewczyny zbierają pieniądze również na pomoc dla swoich koleżanek i kolegów.
W nagrodę za ich bezinteresowną pracę fundacja już teraz zaprasza wolontariuszy na ferie do swojej siedziby w Łodzi.
- Gdyby nie fundacja, ferie spędziłybyśmy w Białymstoku - zaznacza Gabriela Kujawa, jedna z najbardziej aktywnych wolontariuszek.- Po prostu wielu osób nie byłoby stać na wyjazd.
A w Szkole Podstawowej nr 44 takich dzieci jest naprawdę wiele. Części rodziców nie stać nawet na wykupienie dziecku ubezpieczenia. Dlatego dziewczyny tak bardzo liczą na Państwa szczodrość.
- Każda złotówka wrzucona do puszki to wyjazd dziecka na ferie, podręcznik, obiad w stołówce - mówi Samborska.
Wolontariusze będą kwestować w Carrefourze przy Wrocławskiej w piątek od godz. 16 do 19, w sobotę między godz. 10 a 19 i w niedziele od godz. 10 do 16.

autor: Adrian Koźmiuk


↑ Do góry ↑



2. "MŁODZI WOLONTARIUSZE WRÓCILI ZNAD MORZA. TO BYŁA NAGRODA ZA BEZINTERESOWNĄ POMOC",
Kurier Poranny, dod. Kurier Osiedlowy, 22 sierpnia 2009


Gdyby nie wolontariat, wielu z nas nigdy nie zobaczyłoby morza - mówi Kasia Piecyk, wolontariuszka.
- Dzięki temu mamy o czym opowiadać - dodaje Julka Szawluk, jej koleżanka.
- Ten wyjazd będziemy wspominać do końca życia! - zapewnia Patrycja Pułka.



Wolontariuszki Klubu Ośmiu działającego przy SP 44 wróciły właśnie z nadmorskich wakacji, na które zaprosiła je fundacja Dziewczynka z Zapałkami. Część kosztów pokryli rodzice, część opiekunka szkolnego wolontariatu, która została najlepszym wychowawcą Podlasia. - Dostałam czek na 1500 złotych i postanowiłam przekazać go na wyjazd moich podopiecznych - tłumaczyła Anna Samborska.
Przed samym wyjazdem młodzież pomagała klientom Carrefoura przy ul. Wrocławskiej w pakowaniu zakupów. W ten sposób także zarabiały na wyjazd. - Gdyby nie szczodrość białostoczan, dzieci nie miałyby tylu atrakcji - dodaje Anna Zalewska, opiekunka wolontariuszy.
A atrakcji było co niemiara. Młodzież była w Gdyni, Juracie, Gdańsku i w Mostach. Zwiedziła m.in. planetarium, fokarium i Muzeum Bursztynu.
- Najpiękniejszy był bursztynowy słowik - rozpamiętuje Patrycja.
Nie obyło się też bez wakacyjnych kąpieli w morzu i wieczornych dyskotek. - Uczyłyśmy się salsy, tańczyłyśmy całą noc - wspomina Julka.
Wolontariuszki przywiozły nie tylko nadmorską opaleniznę, ale i mnóstwo niezwykłych wspomnień, którymi mogą podzielić się ze znajomymi.
- Pomagamy innym bezinteresownie - mówi Patrycja. - Miło, że ktoś to docenił, i dostałyśmy taką wspaniałą nagrodę.

autor: [ADEK]

↑ Do góry ↑



3. "ZAPAKUJĄ, ZAROBIĄ NA WAKACJE",
Kurier Osiedlowy (dod. do "Kuriera Porannego"), 25 lipca 2009, nr 266

Wolontariusze z Klubu Ośmiu, działającego przy Szkole Podstawowej nr 44, to naprawdę pracowite dzieci. W tym roku wzięli udział w kilkudziesięciu akcjach charytatywnych.
- Zbieraliśmy pieniądze dla najbiedniejszych dzieci - opowiada Joanna Kuryłowicz, wolontariuszka.
- Rozdawaliśmy balony i pozytywne sentencje podczas Narodowego Dnia Życia - dodaje Gabrysia Kujawa, jej koleżanka.
- Ostatnio pomagaliśmy w organizacji festynu "Bezpieczne wakacje" przy naszej szkole - chwali się Patrycja Pułka.



W końcu po pracowitym roku szkolnym nadeszło lato. Niestety, nie każdy wolontariusz miał możliwość odpoczynku. Wielu z nich nie stać na wakacyjny wyjazd. Na ratunek, jak zwykle, ruszyły opiekunki Klubu Ośmiu, czyli Anna Zalewska i Anna Samborska, która niedawno została najlepszym wychowawcą Podlasia w konkursie organizowanym przez Szkołę bez Przemocy.
- Otrzymałam czek na 1500 złotych i zamierzam zabrać moich 27 wolontariuszy i najuboższych uczniów na zasłużony letni odpoczynek nad morze, do miejscowości Mosty koło Gdyni - mówi Samborska.
Część kosztów pokryją rodzice, część "Fundacja Dziewczynka z Zapałkami", która zaprosiła najaktywniejszych wolontariuszy. Niestety, pieniędzy nie wystarczy dla wszystkich, dlatego dzieci kwestują w ten weekend w hipermarkecie Carrefour przy ul. Wrocławskiej 15.
- Wszystkie zebrane podczas akcji pieniądze zostaną przeznaczone na atrakcje podczas wycieczki - zapewnia Anna Zalewska.
A plan wyjazdu zapowiada się całkiem interesująco. Wycieczkowicze odwiedzą kilka nadmorskich miast. Zajadą do Gdyni, Juraty, Gdańska i oczywiście Mostów, gdzie będą mieszkać. Miejsc do zwiedzania z pewnością nie zabraknie. W Gdyni wolontariusze zawitają m.in. na plac Kaszubski i skwer Kościuszkowski, przy którym znajduje się Dowództwo Marynarki Wojennej Rzeczpospolitej Polskiej. Obejrzą też leżącą tam płytę "Marynarz Polski" oraz tablicę upamiętniającą wizytę Ojca Świętego Jana Pawła II.
- Dużą atrakcją z pewnością będzie wizyta w fokarium na Helu - zapewnia Anna Samborska. - Niektóre z dzieci pierwszy raz w życiu będą mogły zobaczyć te prześliczne zwierzęta na żywo. Obejrzą też wystawę ssaków.
Ze świata zwierząt mali podróżnicy powędrują w przestrzeń kosmiczną. W gdyńskim planetarium będą mogły poczuć jak prawdziwi kosmonauci, obserwując galaktyczne cuda na bezkresnym nieboskłonie.
- Oczywiście planujemy też wycieczkę do jednego z najstarszych miast Polski, czyli do Gdańska - zapewnia Anna Zalewska.
Dziewczynom z pewnością spodoba się wizyta w Muzeum Bursztynu, gdzie z gromadzono najpiękniejsze wyroby z tego minerału.
Również fani archeologii i filmu Jurajski Park" znajdą coś dla siebie. W zbiorach muzeum jest bursztynowa bryłka, wewnątrz której znaduje się zmumifikowana jaszczurka pochodząca sprzed 40 mln lat! Ciekawe, czy polscy naukowcy wykorzystają jej DNA do sklonowania prehistorycznego gada?
- Wycieczka naszych wolontariuszy będzie nie tylko zasłużonym odpoczynkiem, ale też rozwijającym wyjazdem naukowym, z którego dzieci z pewnością wyniosą wiele pożytecznych informacji - zapewnia Anna Samborska.
autor: Adrian Kuźmiuk

↑ Do góry ↑



4. ZASŁUŻONY ODPOCZYNEK,
Kurier Poranny (Białystok) nr. 44, dod. Kurier Osiedlowy, nr. 243, 21 lutego 2009


Zielone wzgórza. Jestem w wolontariacie, bo lubię pomagać innym - mówi Marek Mironczuk z Klubu Ośmiu. Chłopiec razem z 16 najbardziej aktywnymi wolontariuszami spędził ferie w Łodzi. Dzieci zwiedzały zabytki, jeździły na łyżwach, wspinały się na ściankę.
Zebrane pieniądze przeznaczymy na zorganizowanie ferii - obiecywała podczas akcji pakowania zakupów w Carrefourze Maria Górniak, animator fundacji "Dziewczynka z zapałkami". Bo uczniowie uczestnicząc w akcji "Baśniowa sprzedaż zapałek" wykazał się dużym zaangażowaniem. Pakowali zakupy klientom naszej galerii i zbierali pieniądze na potrzebujące dzieci.
Górniak słowa dotrzymała. Siedemnaścioro najbardziej aktywnych wolontariuszy z Klubu Ośmiu przy SP 44 wyjechało na ferie do Łodzi.



A wszystko to dzięki Annie Samborskiej i Annie Zalewskiej, opiekunom Szkolnego Klubu Wolontariusza. Pomagamy bezinteresownie, ale miło nam, że wolontariusze w nagrodę za swoją działalność mogli wyjechać na ferie z miasta - mówi Samborska.
Dzieciaki mieszkały w Łodzi, w siedzibie fundacji "Dziewczynkz z zapałkami". Poznały pracowników, wspólnie przygotowywały posiłki.
- Wypoczynek był bardzo aktywny - opowiada Samborska. - Spacerowaliśmy ulicą Piotrkowską, byliśmy w "Manufakturze", Palmiarni, Eksperymentatorium, a nawet Akwarium.
Feriowicze jeżdzili również rikszą, byli na lodowisku i ściance wspinaczkowej. Wśród atrakcji znalazły się też: dyskoteka, poczta walentynkowa, konkurs piosenki obozowej oraz wieczór baśni. Goście uczestniczyli również w konkursie organizowanym przez fundację na najpiękniej opowiedzianą baśń. Na cześć fundacji przygotowali samodzielnie przedstawienie "Dziewczynka z zapałkami"
Młodzi wolontariusze tak spodobali się prezesowi fundacji, że przyjął ich do "Baśniowej Drużyny" i wszystkich zaprosił do Łodzi na wakacje.
A dzieci z Klubu Ośmiu już przygotowują się do kolejnych akcji "dziewczynki z zapałkami". Każdy, kto chciałby wspomóc potrzebujących, może to zrobić już dziś. Wolontariusze będą zbierać pieniądze w Carrefourze do jutra. Kolejna kwesta odbędzie się między 27 lutego, a pierwszym marca.

autor: Adrian Kuźmiuk

↑ Do góry ↑



5. LUDZIE DZIĘKUJĄ ZAPAŁKAMI,
Kurier Poranny (Białystok), 24 stycznia 2009

W czasie weekendu wolontariusze z Klubu Ośmiu przy Sp nr 44 pakują zakupy klientom Carrefoura w galerii Zielone Wzgórze.- Przy okazji zbieramy pieniądze dla biednych dzieci - mówi Patryk Samborski, 13-letni wolontariusz. Za wrzucony datek młodzież rozdaje zaczarowane zapałki.- Zebrane pieniądze Fundacja "Dziewczynka z zapałkami" przeznaczy na pomoc dzieciom znajdującym się w trudnej sytuacji - mówi Anna Samborska, opiekunka wolontariuszy.



autor: [ADEK]

↑ Do góry ↑



6. DZIEWCZYNKA Z ZAPAŁKAMI POMAGA NAJBARDZIEJ POTRZEBUJĄCYM,
Kurier Poranny, nr 26(6222), 31 stycznia 2009

Rozdajemy takie magiczne zapałeczki, aby przypominały ludziom o potrzebujących - mówi Dominika Moszyńska, wolontariuszka z "Klubu Ośmiu" przy SP nr 44.
- Pakujemy zakupy i zbieramy pieniądze na biedne dzieci - dodaje Karolina Szawluk, jej koleżanka.
Dziewczyny wzięły udział w wolontaryjnej akcji "dziewczynka z zapałkami", podczas której pakowały zakupy klientom Carrefoura w galerii Zielone Wzgórze.
W ramach projektu "Drużyna Baśniowa" wolontariusze oferują klientom "baśniowe zapałki" - tłumaczy Anna Samborska, opiekun młodych wolontariuszy. - Cena zapałek też jest baśniowa, ponieważ ustalają je sami kupujący.



Zebrane pieniądze fundacja przeznacza na pomoc dzieciom znajdującym się w trudnej sytuacji życiowej i materialnej z całej Polski. Opłaca obiady, kupuje odzież, podręczniki i artykuły szkolne. Sponsoruje również wypoczynek letni ubogiej młodzieży.
- Tym razem zebrane pieniądze przeznaczymy na zorganizowanie ferii - mówi Maria Górniak, animator fundacji "Dziewczynka z zapałkami".
Najbardziej aktywni wolontariusze mogą liczyć na wyjazd sponsorowany przez fundację.- Dzieciaki, które z nami wspólpracują, często wyjeżdżają na organizowane przez nas kolonie - mówi Górniak.- Są bardzo ciekawe, bo opiekunowie zapewniają szereg różnego rodzaju atrakcji.
Dzieciaki z Białegostoku już zostały zaproszone do siedziby fundacji z Łodzi. W czasei ferii poznają pracowników i sposób funkcjonowania tej instytucji. Ponadto będą zwiedzać zabytki Łodzi. Ale to nie koniec atrakcji. Wolontariusze pojadą na lodowisko, odwiedzą basen i centrum zabaw w Łodzi. Ale nie robią tego dla nagród.
- Jestem już rok w wolontariacie, bo lubię pomagać innym - mówi Marek Mironczuk.
Pomagamy bezinteresownie, ale miło, że spotkała nas taka nagroda i wyróżnienie - dodaje Samborska.

autor: [ADEK]

↑ Do góry ↑

2007-2011 Copyright by DZZ - Designed by noart